.post img {max-width:100% !important}

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

BIAŁA SOFA - JAK NIE ZWARIOWAĆ



Od razu przyznaję, że nie marzyłam o białej sofie. W czasie kiedy remont był tylko w naszych planach, ja już miałam wszystko dokładnie zaprojektowane i meble wybrane ;) nie zrażał mnie brak ścian, instalacji czy okien, ja już widziałam i czułam efekt końcowy. Sofa miała być szara. Taki odcień idealny, nie za ciemny, troszkę słomkowy, no ale też nie za jasny. Bliscy się ze mną zgadzali, bo przecież szary taki praktyczny.


 Problem pojawił się, przy montażu podłogi ;) wyszła ciemniejsza niż powinna i spowodowała rewolucję w moim patrzeniu na biel. Uznałam, że przy tak (!) ciemnej podłodze reszta musi być bielusieńka ;) i kilka dni przed kupnem sofy postawiliśmy z małżonkiem na swoim, ku trwodze otoczenia! No bo jak biała sofa, przecież się brudzi, widać na niej wszystko i jak się tu relaksować ciągle myśląc o plamach ;) 



GDZIE JESTEM JAK MNIE NIE MA :)

Zapraszam na mój instagram :) jestem tam zdecydowanie częściej niż tu, lecz staram się to zmienić! jeszcze dziś będzie nowy post :)