.post img {max-width:100% !important}

poniedziałek, 28 lipca 2014

SZWEDZKIE ZAKUPY

Od kiedy jeżdżę do Szwecji, jednym z głównych punktów wycieczki są zakupy. Przez wiele lat nr 1 były te ciuchowe, w tym roku jednak nie dało się mnie odgonić od sklepów wnętrzarskich. Chciałabym się podzielić z Wami moimi łupami ;)


piątek, 30 maja 2014

SMAKI LATA I BEJCOWANIE



Najlepszy sposób na wspomnienie wakacji w środku zimy? koktajl ze polskich, słodkich truskawek mrożonych w szczycie sezonu :)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

BIAŁA SOFA - JAK NIE ZWARIOWAĆ



Od razu przyznaję, że nie marzyłam o białej sofie. W czasie kiedy remont był tylko w naszych planach, ja już miałam wszystko dokładnie zaprojektowane i meble wybrane ;) nie zrażał mnie brak ścian, instalacji czy okien, ja już widziałam i czułam efekt końcowy. Sofa miała być szara. Taki odcień idealny, nie za ciemny, troszkę słomkowy, no ale też nie za jasny. Bliscy się ze mną zgadzali, bo przecież szary taki praktyczny.


 Problem pojawił się, przy montażu podłogi ;) wyszła ciemniejsza niż powinna i spowodowała rewolucję w moim patrzeniu na biel. Uznałam, że przy tak (!) ciemnej podłodze reszta musi być bielusieńka ;) i kilka dni przed kupnem sofy postawiliśmy z małżonkiem na swoim, ku trwodze otoczenia! No bo jak biała sofa, przecież się brudzi, widać na niej wszystko i jak się tu relaksować ciągle myśląc o plamach ;) 



GDZIE JESTEM JAK MNIE NIE MA :)

Zapraszam na mój instagram :) jestem tam zdecydowanie częściej niż tu, lecz staram się to zmienić! jeszcze dziś będzie nowy post :)


poniedziałek, 24 lutego 2014

O CEGLE I BITWIE POD GRUNWALDEM

Tak rodzinnie nazywamy "obraz", który mąż nabył w Ikei dobrych kilka lat temu, jeszcze za kawalerskich czasów. Projektując mieszkanie ważnym dla mnie było aby Bitwa została z nami. W studenckim mieszkaniu zajmowała honorowe miejsce na odrapanej ścianie przy materacu, który po imprezach wydawał się najwygodniejszym łóżkiem na świecie :)




piątek, 7 lutego 2014

FERIE I SZWECJA

Nareszcie kilka chwil wytchnienia. Jak na razie przyzwyczajam się do późnego wstawania i  nim się zdecyduję czy sprzątać, czytać , gotować , oglądać czy planować dzień się już kończy :) Ferie rozpoczęłam pysznym śniadaniem: